Tadeusz Baranowski (1945-2026)
Pocieszające jest to, że osiągnąwszy wiek średni, jestem już blisko swojego piku pogrzebowego. Potem będzie z górki. Grupa bliskich, przyjaciół, znajomych, rodziny, czy wreszcie idoli starszych ode mnie będzie się już tylko zmniejszać. Cała nadzieja w statystyce!
Póki co Orient-Menowi pozostaje kontemplować absurdy życia i niestrudzenie dążyć do celu, którego nie ma. Być może po drugiej stronie spotkam Lopę - kto to wie? Dziękuję Ci, Tadeuszu, Autorze, za zaszczepienie aksjomatu, że punkty humoru zawsze biją punkty tragedii.
