Polecajka: papież i sztuczna inteligencja
Polecajka. Wywiad w TVN24 z prof. Marcinem Moskalewiczem o papieskiej encyklice poświęconej sztucznej inteligencji. Blurby mnie prawie odrzuciły („Czy papież jest Gandalfem w świecie AI?"), bo jak zwykle wyrywają z kontekstu i zaciemniają przekaz. Tymczasem rozmowa jest bardzo wyważona i próbuje rzetelnie pogłębić niemiłosiernie zaszumiony temat.
ALE! Ponieważ nigdy nie lubię się z kimś w pełni zgadzać, dorzucę swoje trzy grosze. Krytyka papieża wydaje mi się przesadzona.
Encykliki jeszcze nie czytałem. Jest XXI wiek — nikt nie czyta, wszyscy zasięgają opinii… Spróbuję nadrobić.
Niemniej, w kontrze do profesora wystąpi podcast Klubu Jagiellońskiego z Janem Maciejewskim (LEON XIV ZAWIÓDŁ? MAGNIFICA HUMANITAS VS AI. GOŚĆ: JAN MACIEJEWSKI). Z konserwatywnej strony słychać rozczarowanie miękkością papieża i tym, że „nie nazywa wprost Antychrysta" (blurb mój).
No właśnie… „A mógł zabić". Może więc nie taki zły ten papież?
I tu wolta — i moja niezgoda z profesorem. Sprawy są skomplikowane, ale jednak obawy przeważają.
Piszę to z pozycji człowieka zachwyconego samą technologią, który od wielu miesięcy niczym innym się nie bawi… wróć: nad niczym innym nie pracuje. Widzę potencjał nie Skynetu, ale nowej rewolucji przemysłowej — na co zresztą wskazuje też papież.
Żyjemy w czasach, gdy po poprzedniej rewolucji przemysłowej zostały niemal wyłącznie pozytywne skutki; negatywne udało się albo posprzątać, albo wyprzeć ze świadomości.
Ja jednak obawiam się nowej „Ziemi obiecanej" — i kolejnych „Braci Aszkenazy". Dlatego raczej szukałbym w papieżu sojusznika w walce o społecznie wrażliwą sztuczną inteligencję.