"Zmierzch Husajna - burza nad Irakiem" - Henryk Suchar
Trudno jest mi jednoznacznie ocenić tę książkę. Jako dokument czasów – dziś już słusznie minionych – pozostaje ona jednak warta uwagi. Obłudne lata idealistycznego neokonserwatyzmu i liberalnych iluzji, często fałszywie przykrywających realne imperialne interesy, zastąpiła obecnie „naga siła” trumpizmu. Być może cholerę zastąpiliśmy dżumą.
Wracając do samej książki, miałem wrażenie, że nie czytam dziennikarskiego reportażu, lecz skrótowy bryk białego wywiadu – podsumowanie oficjalnie dostępnej wiedzy o Iraku w przeddzień inwazji, a także informacji „szuflowanych” przez amerykańskie i brytyjskie służby. Bryk przeznaczony zarówno dla decydentów, jak i dla opinii publicznej, mający uzasadnić polskie zaangażowanie w tę awanturę.
Nie jest to tekst pisany w złej wierze. Autor rozważa różne scenariusze rozwoju wydarzeń, stara się zachować pozory analitycznej rzetelności. Niemniej jednak wiara w moralną słuszność „naszej” strony oraz niemal całkowity brak sceptycyzmu wobec wielu prezentowanych informacji – to wszystko, z dzisiejszej perspektywy, zdumiewa.
Mimo to sprawa Iraku nie jest jednoznaczna nawet dziś. Aby lepiej to sobie uświadomić, warto zapoznać się z debatą braci Hitchens.