"Żądło Genowefy" - Janusz Meissner

·orientman·2 min read·Wpisy po polsku (Posts In Polish)
Rating: 4 out of 5
"Żądło Genowefy" - Janusz Meissner

Literatura wojenna pisana w czasie wojny i dla walczącego żołnierza. A jednak — gdy ma się w domu dwóch nastolatków, z których jeden jest wkręcony w samoloty, a drugi w historię — staje się to niemal lekturą familijną.

Wracam do tej książki po latach i dziś wyraźniej widzę szwy: momentami kanciastą formę, ograniczenia autora, aż nazbyt jasno postawiony cel. To literatura ku pokrzepieniu serc — nawet jeśli przegrywamy, to żołnierz i naród polski pozostają najlepsi, najbitniejsi, najbardziej zaradni i honorowi. U nas zła jest tylko władza, a we wszystkim innym bijemy na głowę Rumunów, Francuzów, Anglików, już o Niemcach nie wspominając.

Heroizm miesza się tu z humorem — czasem koszarowym — a gdy na chwilę zapominamy o wojnie, autor wplata okrutne i tragiczne relacje, zdarzenia mające przypominać, po co właściwie się bijemy. A jednak to wszystko nie przeszkadza: umyka gdzieś z pola widzenia, gdy samoloty wzbijają się w powietrze. Serce zaczyna bić szybciej, gdy ziemia znika spod nóg.

Opisy misji bojowych, ale też samego doświadczenia latania, są najmocniejszą częścią książki. Ma ona tempo, rytm i oddech. Nie ma za to pretensji — jak w recenzowanym przeze mnie jakiś czas temu „Nullu” Twardocha.

Chyba pora przypomnieć sobie także „L jak Lucy” i „Szkołę orląt”.

Comments